Sukces w sporcie kontra depresja

Sukces w sporcie to kulturowe oczekiwanie. Socjalizacja, czyli proces nabywania wartości i norm zachowań, od dzieciństwa do dorosłości przywiązuje dużą wagę do osiągnięcia sukcesu (zwycięstwa), wysokich wyników i zewnętrznych nagród w sporcie. U podstaw ideologii sportu leżą osiągnięcia sportowe i poprawa wyników poprzez „dyscyplinę” i „ciężką pracę”.

“Wynik”, “Wygrana”, “Przegrana” to poniekąd ta esencja sportu. Taki nacisk w sporcie może skutkować nadmiernymi wymaganiami stawianymi sportowcom przez trenerów, rodziców, rówieśników i też przez samych sportowców względem siebie.

Pracuję z dziećmi i młodzieżą we własnej szkółce kolarskiej. Stawiam w treningach na zabawę, na pewność siebie na rowerze, na technikę jazdy i bliskość z naturą. Zawsze chciałam, aby podopieczny widział we mnie trenera godnego zaufania. Takiego, z którym można porozmawiać i liczyć na wsparcie. Osobiście zdążyłam przyjąć na barki całą paletę emocji ze strony podopiecznych. Też młodych osób, które komunikują się ze mną przez social media wiedząc, że to podstawowe wsparcie dostaną. Prowadząc własną szkółkę kolarską dla dzieci i młodzieży czy wcześniej prowadząc praktyki w szkołach jako nauczycielka WF – wiedziałam, że przyjdzie mi mierzyć się nie tylko z ciepłymi kolorami sportu: radością, euforią, satysfakcją, dumą czy spełnieniem, ale też z szarościami, które w obecnych czasach niełatwo okazywać. Tak też się stało. Mowa o smutku, złości, problemach, przytłoczeniu, braku motywacji, presji. To emocje i stany równie naturalne jak te “ciepłe”. Nie można ich bagatelizować. Warto pozwolić też im być. Warto je przepracować i mówić o nich bez wstydu. Szukać rozwiązań, aby nie wpaść w większe tarapaty zdrowotne. Brak bliskich relacji, nawarstwiające się problemy w szkole czy w domu, stres czy duże napięcie – to wszystko może prowadzić do depresji.

Bez względu na to czy podchodzimy do sportu amatorsko, czy chcemy być zawodowcami – dzięki odpowiedniej odnowie i opiece możemy tego uniknąć. Nie jestem ekspertką w tej dziedzinie. Mam wykształcenie pedagogiczne. Podstawową wiedzę z psychologii sportu, psychologii pozytywnej zdobyłam na studiach. Jednak już 6 lat pracując z dziećmi i młodzieżą nabrałam pełen obraz. Dzielę się informacjami, aby zastanowić się nad ogromnym problemem zdrowotnym, na który warto zwrócić uwagę.

Podejmuję się tematu, licząc, że:
– zostanie na świetle dziennym na dłużej i otworzy dyskusję
– rozbudzi refleksje w głowach trenerów, rodziców czy samych zawodników.
– pokażę młodym zawodnikom, że depresja dotknęła wielu zawodowych kolarzy, ale też dotyka młodych (i nie tylko!) zawodników z amatorskiego podwórka
– spróbuję wyczulić kolegów/koleżanki z branży instruktorskiej/trenerskiej na problem zbyt wczesnego wypalenia młodych zawodników
– podzielę się metodami na wsparcie młodego zawodnika, który nie chce już tylko “jeździć na rowerze”, a chce wejść na poziom bardziej zawodowy

Poniżej przedstawiam 2 fakty, które skłoniły mnie do poruszenia tego tematu:

1. Wg WHO depresja jest na drugim miejscu wśród przyczyn przedwczesnych zgonów w grupie wiekowej 15-19 lat. Połowa problemów zdrowia psychicznego zaczyna się przed 14. rokiem życia, jednak na tym etapie większość zaburzeń nie jest diagnozowana i może się „bezkarnie” rozwijać.

2. W 2030 r. depresja będzie główną przyczyną zachorowalności na całym świecie. Stosowanie leków w leczeniu problemów ze zdrowiem psychicznym rośnie od dekady.

O korzyściach zdrowotnych płynących z jazdy na rowerze możemy mówić bez końca. Możemy wyjść na rower, czuć się dobrze chwilę przed jazdą, w trakcie jazdy czy po treningu. Po kilku tygodniach systematycznej jazdy zaczynamy czuć poprawę siły, wydolności. Stopniowo rozwijamy zdolność koncentracji, rozwijamy pewność siebie. Czujemy jak regularny sport wpływa na nasze samopoczucie i energię.

Jednak czy jeżeli wchodzimy na poziom profesjonalny to czy ten sport zawodowy jest dla nas zdrowy? Oczywiście, że tak. Eksperci zapewniają, że sport uprawiany wyczynowo nie szkodzi zdrowiu, pod warunkiem, że zawodnik jest właściwie prowadzony przez szkoleniowca i regularnie badany przez specjalistów medycyny sportowej. Zatem kiedy mamy to wszystko, mamy te warunki do uprawiania sportu i wsparcie specjalistów – jest szansa, że pewnego dnia staniemy na najwyższym szczeblu olimpijskiego podium.

Etapy szkolenia sportowego

Każdy wykwalifikowany Trener czy instruktor sportu jest bardzo dobrze zaznajomiony z etapami szkoleniami sportowego. W zależności od wieku zawodnika oraz dyscypliny sportowej mówimy o:

  1. Szkolenie wszechstronne.
    Cechuje się rozwijaniem zainteresowań, zabawą, radością, nabywanie podstawowych umiejętności ruchowych, wszechstronnością. W kolarstwie ten etap powinien trwać do ok. 12-13 roku życia. W pływaniu np. 1 etap szkolenia trwa do 7-9 roku życia, a w gimnastyce tylko do 6-8 roku życia.
  2. Szkolenia ukierunkowane.
    Cechuje się opanowywaniem właściwej techniki oraz jest przygotowaniem do progresywnego treningu. Wprowadza się tu podstawowe taktyki danej dyscypliny, czy konkurencji sportowej. W kolarstwie ten etap powinien zaczynać się w 12-13 roku życia i trwać do 16/17 roku życia.
  3. Szkolenie specjalne.
    Cechuje go właściwy trening specjalny, nastawiony na progres zawodnika.
    W kolarstwie ten etap powinien zaczynać się około 16/17 roku życia.
  4. Szkolenie mistrzowskie.
    Cechuje go zindywidualizowany program, które celem jest uzyskanie maksymalnego poziomu wytrenowania, uzyskanie najlepszych wyników podczas mistrzostw świata czy igrzysk olimpijskich oraz powtarzalność sukcesów sportowych.

Trening a odnowa zawodnika.

Proces szkolenia sportowego jest bardzo złożony. Jego celem jest przygotowanie zawodnika do uzyskiwania maksymalnych wyników. Wiadomo, że na sukces w sporcie składa się przygotowanie treningowe. Regularne starty w zawodach pozwalają kontrolować poziom wytrenowania zawodnika. Kluczowym elementem jest też odnowa. Odnowa, której celem jest osiągnięcie zjawiska superkompensacji – odbudowy z “nadmiarem”. Odbudowy struktur mięśniowych, odbudowy ubytku potencjału energetycznego, zapewnienie sprawności wszystkich narządów. Odnowa ma mieć skutek poprawy zdrowia i wydolności. O ile stosowanie takich metod/środków odnowy jak: stosowanie substancji regenerujących/suplementów, fizykoterapii (masaże, sauny, kąpiele mineralne, krioterapia) czy elektrostymulacji jest powszechnie znane to rzadziej mówi się lub zapomina się lub nie przywiązuje się wagi do metod odnowy psychologicznych jak: trening psychoregulacji, trening mentalny, ćwiczenia rozluźniające/relaksacyjne czy muzykoterapia.

Wchodząc na bardziej profesjonalny (oraz aktualnie często medialny poziom) kolarstwa – mogą nas spotkać problemy, które w końcu zbierają swoje żniwo. Tutaj psychologia w sporcie ma coraz większe znaczenie. Coraz głośniej się o tym mówi. W czasach mocno internetowych/social mediowych sztuką jest znaleźć balans.

Sponsorzy klubów czy prywatni sponsorzy zawodników coraz silniej wymagają kreowania wizerunku, prezentowania się w social mediach, aby reklamować markę. Tam zawodnik musi radzić sobie z wiadomościami/komentarzami zupełnie obcych osób. W ucho nie wpada już tylko wsparcie od trenera czy rodziców, a od obcych osób, które nie mając żadnej wiedzy o mentalnym wsparciu – wylewają oczekiwania, żale, frustracje. Szarpią emocjami zawodnika. Wsparcie psychologiczne wydaje się tu być konieczne! Oczywiście powodów depresji jest nieskończenie wiele. Każda osoba to oddzielna, osobista historia. Wątek social mediów to tylko jeden z nich. Przykładów profesjonalnych zawodników z ostatnich lat, których historie miały depresyjne, zaburzeniowe etapy, nie brakuje. Poniżej kilka z nich.

1. Tom Dumoulin [NL] – mistrz Świata w kolarstwie szosowym, medalista olimpijski.
W styczniu 2021 poinformował na Instagramie, że porzuca kolarstwo na nieokreślony czas.
Zbyt długo czułem presję występów, choć starałem się jak mogłem dla teamu, sponsorów czy fanów. W tym wszystkim zapomniałem o sobie. Zapomniałem czego w ogóle chcę w tym sporcie i w przyszłości. Naprawdę potrzebuję czasu, aby poukładać rzeczy w mojej głowie na temat tego czego w ogóle chcę. Podejmując tę decyzję z dnia na dzień – poczułem jakbym zgubił ogromny ciężar z moich barków”

2. Katarzyna Pawłowska [PL] – trzykrotna mistrzyni świata w kolarstwie torowym Depresja, którą opisuje pojawiła się z tytułu komplikacji dot. kwalifikacji na IO 2016 w Rio. Zaczęło się od silnego stresu, zespołu jelita drażliwego. Decyzje, na które nie miała wpływu. Pragnęła dopełnienia medalowego w postaci olimpijskiego krążka. Zawirowania w PZKOLu doprowadziły do braku motywacji i chęci walki. W wywiadzie dla “Onet” powiedziała: “Każdy sportowiec to jest twarda osoba. Zawsze bardzo chce i nie poddaje się. Przez to można się bardzo szybko zapętlić i dochodzi do tego, że to, co jest naszym życiem – czyli w moim wypadku kolarstwo – i powinno dawać nam radość, ciągnie na dno. Będąc w środku tego zagrożenia, nie widzimy, co się z dzieje. Pierwszym krokiem jest zatem uświadomienie sobie, że coś jest nie tak. Tylko że nikt z nas nie chce się poddać. Znamy przecież możliwości swojego organizmu. Przez to chcemy więcej, a to łatwa droga do tego, by wpaść w dołek. Fizyczny i psychiczny.”

3. Peter Kennaugh [GB] – Mistrz olimpijski oraz dwukrotny medalista mistrzostw świata w kolarstwie torowym. Utytułowany 29-letni zawodnik napisał ponad 2 lata temu: „Nadszedł czas, w którym muszę zjednoczyć się z decyzją o przerwie w kolarstwie zawodowym. Po wielu latach zmagań na rowerze podjąłem tę decyzję nie tylko za siebie, ale także za moją rodzinę. Muszę skoncentrować się na osobie, z którą chcę iść naprzód i na nowo odkryć szczęście, motywację i entuzjazm w moim codziennym życiu.”

4. Jenny Rissveds – [SE] – mistrzyni Świata U23 w kolarstwie górskim i mistrzyni olimpijska z Rio 2016. W wieku zaledwie 22 lat była najszybciej rozwijającym się talentem w kolarstwie górskim, ale postanowiła zerwać kontrakt z byłym zespołem Scotta -SRAM. Musiała odpocząć od sportu, aby skupić się na swoim zdrowiu psychicznym. Przytoczyła zaburzenia odżywiania i napady głębokiej depresji po nieporozumieniu ze Szwedzką Federacją Kolarską. Dodatkowo połączyło sie to ze stratą jej dwóch dziadków. W wywiadzie dla Redbull TV powiedziała. „To tak, jakbyś przestał jeść – twój mózg nie będzie działał normalnie. Cała presja, która wynikała z wygrywania wyścigów na rowerze górskim i wygrywania igrzysk olimpijskich i to wszystko zmieszało się razem – to było po prostu za dużo. Nie mogłam wsiąść na rower.“ Jenny wróciła do sportu po niecałych 2 latach przerwy.

Kiedy tydzień temu poruszyłam temat na lokalnym forum kolarskim “Cycling 3City (C3C)” na Facebooku, które zrzesza ok. 8 tysięcy osób, aby zapytać: “Jakich znacie sportowców z kolarstwa, których kariera miała epizod z depresją czy innym zaburzeniem”- nazwisk padło dużo więcej. Ciekawsze i przykre dla mnie jest to, że spłynęło do mnie wiele wiadomości od dorosłych zawodników ze środowiska amatorów, którzy mierzą się z problemem depresji. Pojawiały się wątki jak: krytyka od kolegów i koleżanek, słowne docinki dot. sprzętu i braku talentu, presja lokalnej społeczności, krytyka po przegranej, hejt w wiadomościach w social mediach, wyśmiewanie przez rówieśników, brak wsparcia w domu, niezrozumienie ze strony Trenera. Ten artykuł nie będzie miał happy endu. Bez zdrowia psychicznego tak naprawdę nie ma zdrowia. Tak nie powinna wyglądać kariera sportowa.

Młody zawodnik przegrywa. Co możesz zrobić?

Zawodnik, który przegrał w rywalizacji sportowej jest tego świadomy. Bardzo to przeżywa. Co jest naturalne. To silne obciążenie stresowe, a co gorsza – przez postawę niektórych rodziców, bliskich czy trenera – może być wzmocnione. Tutaj nie powinno być miejsca na jawną krytykę czy okazanie rozczarowania. Niektórzy zawodnicy znoszą porażkę bardzo dobrze, niektórzy zaś są załamani, a stres utrzymuje się jeszcze wiele dni po fakcie. Jeżeli zawodnik odczuwa porażkę – pozwól mu na to. Jeżeli krzyczy lub płacze lub wyraża gniew – te emocje muszą znaleźć ujście. To nie miejsce na hasła: “Nie płacz, nie mazgaj się, nie zadręczaj się”, a na powiedzenie: “Rozumiem, że możesz być teraz smutny i zdenerwowany. To normalne w tej sytuacji.” Nie próbuj też zniekształcać faktów, które widzi dziecko po przegranej. Przegrało i czuje się fatalnie. Zaakceptuj to i wesprzyj. Nie mów: “Hej, to nieprawda. Nic się nie stało”, bo takie komunikat też w oczach dziecka jest odbierany jako brak akceptacji i brak zrozumienia. Warto by młody zawodnik zrozumiał od małego, że konfrontacja z przegraną (akceptacja, przeżycie jej), to stały element tego sport. To ważny krok, ważna lekcja. Dorosły zawodnik nie raz zasmakował w życiu prywatnym czy sportowym porażki. Możliwe, że wie jak sobie z nią radzić. Dziecko czy nastolatek dopiero się tego uczy. Akceptacja tego, że można czuć gniew, smutek, rozczarowanie to zdrowe podejście. Tutaj jako dorośli pełnimy tę rolę edukacyjną.

Co można powiedzieć młodemu zawodnikowi, aby nie potęgować presji, stresu?
“Bardzo się starałeś, naprawdę. Doceniam Twój wysiłek i zaangażowanie”
“Mimo przegranej zauważyłem jak świetnie zaprezentowałeś się na zjazdach! Tak trzymaj!”
“Rozumiem Cię, też byłbym przybity gdybym był tak blisko wygranej.”
“Jeżeli będziesz nadal tak pracować – sam zauważysz efekty i progres. Nie poddawaj się po tej porażce”
“No jasne, że przegranie nie jest fajne, ale pokazałeś super sportową postawę i walkę do końca – to jest dla mnie znacznie ważniejsze”

To jest pozytywna motywacja!

Czy kluby kolarskie w Polsce zapewniają młodym zawodnikom takie wsparcie?
Czy kluby amatorskie, zrzeszające zarówno dorosłych jak i niepełnoletnich zawodników, których liczba wzrasta, dbają o ich zdrowie psychiczne?

Zobacz także w PENCO Academy:

ORYGINALNE RECEPTURY
I WŁASNA PRODUKCJA

DARMOWA DOSTAWA
POWYŻEJ 150 zł

99,3% PRODUKTÓW
ZAWSZE W MAGAZYNIE

Nie przegap najlepszych okazji! Pobierz naszą aplikację i bądź na bieżąco

NEWSLETTER

Zapisz się do naszego Newslettera, bądź na bieżąco z nowymi produktami i wyjątkowymi promocjami.

KONTAKT
PENCO POLSKA sp. z o.o.
Os. Na Murawie 9/4
61-655 Poznań
info@pencopolska.pl
tel. +48 534 477 904

© PENCO 2021

Projekt i wykonanie ALSEL STUDIO

Przewiń do góry